Wolę z wichrami i burzą wojować,

Być towarzyszem wilków i puszczyków.

O konieczności twarda! Wrócić do niej!

Królu Francuzów, z krwią gorącą w żyłach,

Coś bez posagu najmłodszą wziął córkę,

Równie bym chętnie przed tronem twym klęknął

I o jałmużnę jak giermek cię błagał.

Aby spodlone życie me przeciągnąć.

Ja, wrócić do niej! O nie, radź mi raczej,

Bym popychadłem został obrzydłego