Dmij wściekły wietrze, aż twe lica31 pękną!

Lej katarakty twoje, uraganie32,

Póki wież naszych kurki nie utoną!

Siarczane ognie z szybkim jak myśl lotem,

Gońce piorunów dęby trzaskających

Spalcie me siwe włosy! Wy, pioruny,

Na proch rozbijcie wielką ziemi kulę

I naraz zniszczcie formy i nasiona,

Z których niewdzięczny kształtuje się człowiek!

BŁAZEN