W ciemnościach nocy skryj się, krwawa ręko!

Krzywoprzysięzco, pozorny świętoszku,

Kryjący płaszczem cnoty kazirodztwo!

Drżyj, nikczemniku, co w mądrej obłudzie

Czyhałeś zdradnie34 na życie człowieka!

Tajemne zbrodnie, wystąpcie z kryjówek,

Tych strasznych woźnych błagajcie o litość!

Jam pokrzywdzony więcej niż krzywdziciel.

KENT

Ach, z gołą głową! Łaskawy mój panie,