Lecz kto jest większej choroby ofiarą,

Nie czuje mniejszej. Gdy niedźwiedź cię trwoży,

Skoro przed tobą morze ryczy gniewne,

Pójdziesz z niedźwiedzia mierzyć się paszczęką.

Gdzie dusza wolna, drażliwe tam ciało.

Burza mej duszy z mych wydziera zmysłów

Wszystkie uczucia, prócz tych, co tu palą.

Niewdzięczne córki! Czy to nie to samo,

Jak gdyby usta rozszarpać pragnęły

Tę rękę, która pokarm im przynosi?