To cud nad cudy! Na wierzchołku skały
Kto był przy tobie?
GLOUCESTER
Ubogi był żebrak.
EDGAR
Gdym stąd spoglądał na was, jego oczy
Świeciły niby dwa księżyce w pełni,
Tysiąc miał nosów, krzywe jego rogi
Jak fale morskie zdały się kołysać.
To czart być musiał; więc, szczęśliwy ojcze,