Proszę, nie szydź ze mnie,

Wszak ci ja stary i biedny gaduła!

Osiem krzyżyków z górą, ni godziny

Mniej albo więcej, a mówiąc ci szczerze,

Myślę, żem trochę na umyśle chory.

Myślę, że znam cię i tego człowieka,

A jednak wątpię, nie wiem bowiem wcale

Gdzie jestem; darmo chcę sobie przypomnieć,

Skąd mam tę odzież; nie pamiętam także,

Jak, gdzie ostatnią noc tę przepędziłem.