EDMUND

Gdybym roztropności słuchał,

Naprzód o imię winien bym cię pytać,

Lecz gdy twa postać piękna i rycerska,

Gdy słowa twoje tchną szlachectwa duchem,

Zwłokę rycerskim dozwoloną prawem,

Chociaż mi służy, z pogardą odrzucam.

Twe słowo zdrady na twą ciskam głowę,

Z piekielną zemstą łgarstwo ci oddaję,

A jeśli słowa moje bez twej krzywdy