Blaskiem zwiedzione, wprzódy należały

Do czaszki, która dawno w grobie leży.

Tak więc strój tylko zwodniczym jest brzegiem

Zdradnego morza lub szarfą uroczą

Indyjską piękność135 przed okiem słoniącą,

Pozorną prawdą, przez którą czas chytry

I mędrców zwodzi. Więc, błyszczące złoto,

Mijam cię, twardy Midasa136 pokarmie,

I ciebie, blady, zwykły pośredniku

Ludzkich układów. Ty, biedny ołowiu,