Powiedz mi teraz, co to za kobieta,

Do której tajną ślubujesz pielgrzymkę?

Wszak dziś mi wszystko wyjawić przyrzekłeś.

BASSANIO

Wiesz o tym dobrze, kochany Antonio,

Jak zadłużyłem dziedziczny majątek,

Życie na wyższą trochę wiodąc skalę,

Niż dozwalały szczupłe me dochody.

A nie myśl, proszę, bym się na to żalił,

Że mi z dawnego spuścić trzeba tonu.