Że równie łatwo mógłbyś nad wybrzeżem

Rozkazać fali rosnącej ustąpić,

Że z równym skutkiem mógłbyś wilka pytać,

Dlaczego jagnię od owcy wydziera,

Równie byś łatwo leśnym kazał sosnom,

Aby bez szumu kołysały czoła,

Gdy je niebieskie trącają oddechy;

Łatwiej byś spełnił najtrudniejsze dzieło,

Niż tego Żyda twarde zmiękczył serce.

Więc cię zaklinam, przestań próżno błagać