Wychodzą.
AKT DRUGI
SCENA I
Belmont. Pokój w domu Porcji.
Przy odgłosie trąb wchodzą Książę Maroka i jego świta, wszyscy w bieli; Porcja z Nerissą i dworem.
KSIĄŻĘ MAROKA
Dla mojej cery nie miej do mnie wstrętu;
To ciemny kolor palącego słońca61,
W którego bliskim urosłem sąsiedztwie.
Niech tu najbielszy przyjdzie syn północy,