Proszę cię, skończmy te żarty; daj mi twoje błogosławieństwo. Ja jestem Lancelot, chłopak twój kiedyś, syn twój dzisiaj, a twoje dziecię na przyszłość.
GOBBO
Nie mogę wierzyć, żebyś był moim synem.
LANCELOT
Nie wiem, co o tym myśleć; ale wiem, że nazywam się Lancelot, że jestem Żyda pachołkiem, i jestem pewny, że Magda, żona twoja, moją jest matką.
GOBBO
Prawda, że imię jej Magda. Jeśli ty Lancelot, to mogę przysiąc, że ty ciało i krew moja. Niech będzie błogosławione imię Pańskie, jakże ci broda porosła!76 Wszak ty masz więcej włosów na podbródku niż Dobbin, moja szkapa, na ogonie.
LANCELOT
To chyba ogon jego na wspak rośnie, bo jestem pewny, że więcej miał włosia na ogonie niż ja na twarzy, kiedym go ostatni raz widział.