Proszę cię, śpiesz się, mój panie, bo mojego pana niecierpliwi twoja nieobecność.

SHYLOCK

Jak mnie jego.

LANCELOT

Jest między nimi zmowa. Nie mówię, że zobaczysz maskaradę; jeśli zobaczysz jednak, to nie darmo puściła mi się krew z nosa, o szóstej rano, w ostatni Czarny Poniedziałek90, co przypadł tego roku wtedy, kiedy cztery lata temu była Środa Popielcowa91 po południu.

SHYLOCK

Co? Maskarada? Słuchaj mnie, Jessico,

Drzwi mi zarygluj, a jeśli usłyszysz

Odgłos bębenków, piszczałek świstanie,

Pamiętaj, proszę, okna nie otwieraj