Więc na koń! Bądźmy skąpi w pożegnaniach,

Uchodźmy tylko: wolno tam uciekać,

Gdzie niepodobna miłosierdzia czekać.

Wychodzi.

SCENA IV

Przed zamkiem.

Wchodzą: Ross i Starzec.

STARZEC

Lat siedemdziesiąt dobrze zapamiętam,

W ich ciągu straszne widziałem godziny,