Na których widok sam diabeł blednieje!

LADY MAKBET

Piękny mam dowód! To puste marzenie,

Obraz przez twoją malowany trwogę,

Sztylet powietrzny, który, jak mówiłeś,

Wskazał ci drogę do izby Duncana.

Drgania te, trwogi prawdziwej fałszerstwo,

Niewieściej bajce przystałyby lepiej,

Którą śród długich zimowych wieczorów,

Przy ogniu, babka rozpowiada wnukom.