Lecz cicho! Makduf bowiem, jak słyszałem,

Że nazbyt głośno swe objawił myśli,

A na tyrana nie stawił się uczcie,

W niełaskę popadł. Czy wiesz, gdzie się schronił?

PAN

Malkolm, któremu wydarł srogi tyran,

Co mu należy prawem urodzenia,

Żyje na dworze angielskiego króla;

Pobożny Edward tak wdzięcznie go przyjął,

Że mimo ciosów zawziętej fortuny,