Nie tyle chora, królu, co znękana

Ciągiem natrętnych widzeń, co jej spocząć

Nie dają chwili.

MAKBET

Wylecz ją, doktorze.

Czy chorej myśli nie umiesz wyzdrowić,

Wyrwać z pamięci smutków wkorzenionych,

Wymazać z mózgu pismo niepokoju,

I jakim słodkim zapomnienia lekiem

Wypędzić z piersi niebezpieczny osad,