Przeciw tej czarnej odezwą się zbrodni;

Litość, jak nagie, nowo narodzone

Na skrzydłach burzy lecące niemowlę,

Lub jak niebieski posłaniec, cherubin,

Na niewidomym powietrznym rumaku,

W każde by oko czyn dmuchała krwawy,

I w łez potoku zatopiła wichry.

Jedyną moich zamiarów ostrogą

Moja ambicja, własną pochopnością

Za szranki celów swych przeskakująca.