By twe kamienie nawet nie zdradziły

Gdziem jest, gdzie idę, nie odarły czasu

Z tej groźnej ciszy, co mu tak przystoi.

On żyje jeszcze, a ja tylko grożę,

Chłodem słów moich ogień czynu mrożę.

Słychać dzwonek.

To znak mój; idę, dzwonek na mnie woła.

Niech dzwon ten, królu, twych snów nie przerywa:

On cię do piekła lub do raju wzywa.

Wychodzi.