Są jak obrazy; dziecko tylko straszy

Czart malowany. Jeśli krew nie zaschła,

Sług jego śpiących twarze nią pozłocę,

Bo na nich musim zwalić podejrzenie.

Wychodzi. — Stukanie za sceną.

MAKBET

Kto to być może? Co się ze mną stało,

Że lada szelest trwogą mnie przeraża?

Co to za ręka? Oczy mi wydziera!

Czy wszystkie morza wielkiego Neptuna