O, niech Bóg mnie strzeże,

Strzeże od ciebie, nawet od twej cnoty!

Cóż to jest? Jej to czy moja jest wina?

Ha! Kto winniejszy! Kto? Czyli kusiciel,

Czyli kuszony? Nie, nie, to nie ona,

Ona nie kusi, lecz ja, przy fiołku

Stojąc na słońcu, na jego promieniach,

Nie jak kwiat wonię, lecz jak ścierwo gniję.

Czemu na zmysły nasze silniej działa

Kobiety cnota niż jej lekkomyślność?