Tak usnął głęboko
I tak spokojnie, jak znużony pielgrzym.
Nie chce się zbudzić.
STRÓŻ
Kto by go naprawił?
Niech i tak będzie. Ty na śmierć się gotuj.
Lecz cicho! Słuchaj! Co krzyki te znaczą?
Słychać stukanie za sceną.
Bodaj Bóg zesłał pociechę twej duszy.
Wychodzi Klaudio.