Pięć lat już temu była między nami
O stadle mowa, lecz się rzecz zerwała,
Częścią, że wiano nie było spłacone
Wedle układów, lecz głównie dlatego,
Że cień podejrzeń upadł na jej cnotę.
Lecz odtąd, książę, przez pięciu lat przeciąg,
Na honor, słowa z nią nie przemówiłem,
Anim ją widział, ni o niej słyszałem.
MARIANA
Jak prawda, że nam z nieba światło spada,