Że dźwięk i słowa rodzi oddech piersi,

Że prawda cnotą, że rozum jest w prawdzie,

Tak to jest prawda, miłościwy książę,

Że jestem żoną jego zaręczoną,

Jeśli przysięgi są znakiem zrękowin,

Że mnie w ogrodzie swoim w przeszły wtorek,

Jak żonę poznał; jeżeli to kłamstwo,

Z ziemi, na której klęczę, niech nie wstanę,

Niech do niej wiecznie zostanę przykuta

Jak martwy kamień!