Ty mój szlachetny, ty zacny mój bracie,
Któremu tyle zależy na prawdzie,
Pomścij twą krzywdę, jak sam chcesz, surowo.
Teraz na krótką opuszczam was chwilę;
Lecz wy zostańcie, póki potwarz cała
Nie wyjdzie na jaw, nie ulegnie karze.
ESKALUS
Całą tę sprawę pilnie roztrząśniemy.
Wychodzi Książę.
Czy nie mówiłeś, signor Lucjo, że wedle tego, co wiesz o mnichu