Serce mi w piersiach radzi miłosierdzie,

Jednemu tylko nie mogę przebaczyć.

do Lucja

Ty, ty, mopanku, coś tak dobrze wiedział,

Że jestem tchórzem, osłem i szaleńcem,

Że jestem cały z rozpusty zlepionym,

Czymże na tyle pochwał zasłużyłem?

LUCJO

Na uczciwość, mój książę, wszystko na żart tylko mówiłem. Jeśli chcesz mnie za to powiesić, nic łatwiejszego, ale co do mnie, jeśli to być może, wolałbym zamienić szubienicę na chłostę.

KSIĄŻĘ