KASSJO

Przebacz mi, wodzu, lecz nie mogę mówić!

OTELLO

Montano, zwykłą była ci przystojność;

Od lat już młodych poważna twa postać

Zwracała baczność; mądrość najsurowsza

Imię twe czciła; jakże się więc stało,

Że sławę zdawna nabytą marnujesz,

I dobrą świata opinię rozpustnie

Na imię burdy nocnego przemieniasz?