W którą ich wszystkich połapię. — Rodrigo!

Wchodzi Roderigo.

Co mi nowego przynosisz, Rodrigo?

RODERIGO

Poluję ja tu, jak widzę, nie jak pies, który łapie, ale jak pies, który szczeka. Wydałem już prawie do ostatniego grosza moje pieniądze, a jak mi się zdaje, wszystko się na tym skończy, że za moje kłopoty nabędę trochę doświadczenia i wrócę do Wenecji z pustą kieszenią, lecz z odrobiną więcej rozumu.

JAGO

Jak jest ubogi człek bez cierpliwości!

Któż kiedy ranę uleczył od razu?

Wiesz, że działamy przez rozum, nie czary,

A rozum tylko z czasem się rozwija.