Źleż stoją rzeczy? Kassjo cię wygrzmocił,

Tyś trochą bólu Kassja zdegradował.

Choć wiele rzeczy w blasku słońca rośnie,

Co pierwej kwitło, dojrzeć pierwej musi.

Bądź więc cierpliwy. Na honor, już świta;

Rozkosz i praca godziny skracają.

Teraz, Rodrigo, wracaj do kwatery,

Wracaj! Niedługo dowiesz się o reszcie.

Wracaj, powtarzam!

Wychodzi Roderigo.