A przecie, jakże natura zbłąkana —

JAGO

Ach, tu sęk właśnie; bo otwarcie powiem,

Ozięble widzieć mnogich zalotników

Własnego miasta; urody i stopnia,

Odrzucić związki, do których, jak widzim,

Wszystko w naturze ciągnie mimowolnie,

Jasnym jest znakiem woli wyuzdanej,

Nienaturalnych i potwornych myśli.

Przebacz; nie mówię w moim przypuszczeniu