Miłości flagę i znaki wywieszam;

Lecz znaki tylko! Dla większej pewności

Brabancja z dworem zaprowadź pod Strzelca,

A tam mnie znajdziesz z Otellem. Więc żegnam.

Wychodzi. — Wchodzą: Brabancjo i Domownicy z pochodniami.

BRABANCJO

O, zbyt prawdziwe nieszczęście! Zniknęła!

A dla dni moich nędznego ostatka

Gorycz została. Powiedz, Roderigo,

Gdzie ją widziałeś? — Nieszczęsna dziewczyna! —