A ja do ciebie. Nie przyjść tydzień cały!

Siedem dni i nocy! Dwadzieścia i cztery

Godzin siedm razy! A zegar kochanków,

W nieobecności, sto razy nudniejsze

Bije godziny; jak nudny rachunek!

KASSJO

Przebacz mi, Bianko, lecz przez ten czas cały

Gniotły mi duszę myśli ołowiane.

W szczęśliwszych chwilach, wierzaj, słodka Bianko,

Wszystkie stracone godziny odpłacę.