Ten, co tu leży, był mym przyjacielem;

Jakiż mu dałeś powód nienawiści?

KASSJO

Żadnego w świecie; ja go nie znam nawet.

JAGO

do Bianki:

Cóż to? Bledniejesz? Wnieście go do domu!

Wynoszą Kassja i Roderiga.

Panowie, chwilę! Zbladłaś, mościapanno?

Czy uważacie wzrok jej obłąkany?