Którego posłów przy mym widzisz boku,
Ażebym śpieszył do izby senatu,
Gdzie mnie wzywają państwa interesa?
1 POSŁANIEC
Tak jest, zaprawdę, godny senatorze,
Doża jest w Radzie; nie ma wątpliwości,
Że i do ciebie posłano wezwanie.
BRABANCJO
Co? Doża w Radzie? O tak późnej nocy?
Weźcie go, straże! Moja także sprawa