Niż głód, powietrze, niźli morza fale,
Patrz na tragiczny łoża tego ciężar!
To dzieło twoje; widok wzrok zatruwa.
Spuśćcie zasłonę. A teraz, Gracjano,
Na ciebie spada fortuna Otella;
Zabierz dziedzictwo. Ty, gubernatorze,
Ukarzesz zbrodnię piekielną nędznika;
A niech męczarnie będą srogie, długie.
Ja sam pośpieszę w senacie się stawić,
By smutne dzieje smutnym sercem prawić.