O nie, do tego wciągnąć ją musiały,
Chytrego piekła podstępy i sztuki!
Dlatego zarzut ponawiam raz jeszcze,
Że lekarstwami krew jej rozpłomienił,
I że napojem na cel ten zaklętym
Myśl jej przewrócił.
DOŻA WENECKI
Skarga nie jest dowód.
Tu nam potrzeba świadectw wyraźniejszych
Nad czcze domysły, nad chude pozory,