Baczcie mnie, proszę, wysłuchać cierpliwie:

Baptysta jest to szlachcic urodzony,

I stary ojca mojego przyjaciel,

A choćby córkę miał, jak jest, piękniejszą,

Nie ma powodów, aby konkurentów

Nie miała więcej, a i mnie w ich liczbie.

Do córki Ledy33 wzdychało tysiące,

Do Bianki jeden więcej może wzdychać:

Lucentio będzie konkurentem nowym,

Choćby z Parysem34 mierzyć się gotowym.