Dziwnych przymiotach, łagodnym obejściu,

W twój dom gościną przybyć się ośmiela,

Aby własnymi zobaczyć oczyma,

O czym z powieści tak często już słyszał.

Ażeby znaleźć chętniejsze przyjęcie,

Śmiem ci przedstawić mojego człowieka,

przedstawia mu Hortensja

W matematyce, muzyce biegłego,

By ją w naukach tych wydoskonalił,

Które, wiem dobrze, już nie są jej obce.