I liczę, że ich przyjmą jak należy.

Wychodzą za Sługą: Hortensjo, Lucentio i Biondello.

Teraz, nim obiad będzie zastawiony,

W ogrodzie małą zrobimy przechadzkę.

Raz jeszcze witam was z całego serca,

I proszę, bądźcie przyjaźni mej pewni.

PETRUCHIO

Signor Baptysta, czas mój obliczony,

Nie mogę co dzień przychodzić w konkury.

Znałeś mojego ojca i wiesz dobrze,