Nigdy! Kobiety słodszej nie widziałem;

Mówiono, żeś jest zła, dzika, ponura,

Dziś widzę, że to czarna była potwarz,

Boś jest wesoła, zabawna, uprzejma,

Powolna w mowie, wonna jak kwiat w maju,

Niezdolna zmarszczyć czoła, krzywo patrzyć,

Jak rozdąsane panny ust przygryzać,

Nie ma dla ciebie wdzięku sprzeciwianie;

Chętnie przyjmujesz wszystkich zalotników

I wszystkich bawisz uprzejmą rozmową.