W złotych obiciach, weneckie koronki,

Z miedzi i cyny kuchenne naczynia,

Jak uczciwemu przystało domowi;

W moim folwarku sto krów dojnych stoi,

W moich oborach wołów sto dwadzieścia,

A w miarę tego całe gospodarstwo.

Prawda, że w lata zaszedłem już trochę,

Lecz niechaj moją będzie, póki żyję,

Wszystko to dla niej, choćbym jutro umarł.

TRANIO