Hac ibat, jak ci już powiedziałem, — Simois, nazywam się Lucentio, — hic est, jestem synem Vincentia z Pizy, — Sigeia tellus, tak przebrany, aby zyskać twoją miłość, — Hic steterat, a ów Lucentio, który w konkury przyjechał, — Priami, jest sługa mój Tranio, — regia, który zajął moje miejsce, — celsa senis, abyśmy mogli oszukać starego Pantalona. Wchodzi Hortensjo.
HORTENSJO
Pani, instrument mój już nastrojony.
BIANKA
Słuchamy.
Hortensjo gra.
Wyższa struna brzmi fałszywie.
LUCENTIO
Pluń w dziurkę, człeku, strój lutnię na nowo.