Z dala od żony tak cię przetrzymały,

I sprowadziły taką w tobie zmianę?

PETRUCHIO

Nudna to powieść, słuchaczom niemiła;

Dość, że przybywam, wierny memu słowu,

Pomimo kilku dziwactw przymuszonych,

Które w sposobnej porze wytłumaczę,

Pewny, że wszystkich zyskam aprobatę.

Lecz gdzie jest Kasia? Tęskno mi jest do niej.

Ranek ubiega, czas iść do kościoła.