Czy teraz marzę, czy dotąd marzyłem?

Ale nie, nie śpię, widzę, słyszę, mówię,

Wącham zapachy, czuję rzeczy miękkość;

Trudno już wątpić, tak jest, jestem panem,

A nie Krzysztofem Slyem, nie kotlarzem.

Więc mi co żywo przyprowadźcie panią,

A jak mówiłem, i kwartę podpiwku.

2 SŁUGA

Czy wielkość wasza pragnie umyć ręce?

Sługi przynoszą mu dzbanek, miednicę i ręcznik.