Przez wzgląd na wiek twój i na mocy prawa

Mogę cię teraz ojcem moim nazwać,

Bo siostra damy tej, a mojej żony,

W tej chwili żoną jest twojego syna.

Niech cię to, ojcze, ni smuci, ni dziwi,

Bo masz synową piękną i cnotliwą,

Z zacnego rodu i z dobrym posagiem,

A wychowanie zrobiło ją godną

Małżeństwa choćby pierwszego magnata.

Więc pozwól, niech cię uściskam, Vincentio!