Dziwne, że Kambio jeszcze nie przychodzi.
Wchodzą: Petruchio, Katarzyna, Vincentio i Służba.
PETRUCHIO
Oto drzwi, panie, to jest dom Lucentia;
Dom mego ojca leży trochę dalej,
Śpieszno mi przybyć, więc cię tu zostawiam.
VINCENTIO
Wpierw musisz ze mną spełnić puchar wina;
Z góry ci dobre zapewniam przyjęcie,
Nie braknie pewno i dobrego kąska.