A Tranio w mieście rolę mą odgrywał,
Aż mi na koniec udało się przybić
Do lubej szczęścia mojego przystani.
Co Tranio robił, robił na mój rozkaz,
I przez wzgląd na mnie, ojcze, wszystko przebacz.
VINCENTIO
Rozetnę nos temu łotrowi, który do aresztu chciał mnie posłać.
BAPTYSTA
do Lucentia Ale jak to, panie, zaślubiłeś moją córkę, nie pytając o moje pozwolenie?