Wychodzą. — Tranio i Lucentio wracają na przód sceny.

TRANIO

Powiedz mi, panie, czy miłość tak nagle

Człowieka serce może opanować?

LUCENTIO

Pókim tej prawdy nie stwierdził na sobie,

Nie chciałem nigdy wierzyć drugich słowu;

Lecz gdym tu stojąc patrzył w nią bezczynnie,

W mej bezczynności miłość mnie podbiła.

A teraz z całą wyznam ci szczerością,