Będziesz sług trzymał, będziesz dom prowadził

Ja będę jakim biedakiem z Florencji,

Albo też z Pizy, albo z Neapolu.

Myśl się wylęgła, trzeba ją wychować.

Natychmiast, Tranio, zamieńmy ubiory,

Weź mój kapelusz i płaszcz mój barwisty;

Biondello twoim sługą jest, gdy przyjdzie;

Ja mu zalecę, by język miarkował.

TRANIO

To zalecenie bardzo jest potrzebne.