Już mam to chłopię; aby jej zapłacić,

Tę hydną214 z oczu jej zdejmę ułudę.

Ty, dobry Puku, pożyczoną głowę

Zdejm z ateńskiego ramion czeladnika,

Ażeby razem z innymi zbudzony

Mógł z nimi także do Aten powrócić,

O wszystkich nocy tej wypadkach myśleć

Jak o marzeniu tylko nieprzyjemnym.

Lecz naprzód wróżek królowę wyzwolę.

Dotyka jej oka zielem.